Uczyniłam jedną karteczkę z tego powodu. Jeszcze koniecznie muszę jedną zrobić, albowiem mam dwie Babcie!:-) Za to żadnego już Dziadka... ;-( Jestem obecnie w trakcie sesji egzaminacyjnej, dlatego niewiele dzieje się na blogu, ale niebawem się to zmieni- na lepsze, mam nadzieję!;-)
Święta już tuż tuż, semestr na studiach się skończył (pomijając egzaminy, które są po Nowym Roku), czas zabrać się za dekoracje choinkowe... Pierwszą dekoracją, którą zrobiłam jest bombka cekinowa według TEGO przepisu.
Oto ona:
Praco- i czasochłonna robota, ale było warto:-)
Paluszki, a przede wszystkim kciuk boli od wbijania szpileczek...
Zobacz, jak fajnie cekiny odbijają światło- niczym kula dyskotekowa...
Zastanawiam się, czy podarować ją komuś, czy powiesić na własnej choince...
Nastrajając siebie i innych w świąteczny okres dedykuję wszystkim piękną piosenkę wszech czasów ---> klik
Pomysły i materiały leżą odłogiem, a to wszystko z braku czasu. Albo inaczej- dominacją wyższości obowiązków nad przyjemnościami. Ach, te studia, projekty, zaliczenia... Byle do czwartku, no a później... Wreszcie będę mogła puścić wodze fantazji i zrealizować zamierzone cele!:-) Już nie mogę się doczekać!:-)
No a teraz zmykam do nauki...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za odwiedziny!:-)
W sobotę wraz z psiapsiółą wybrałyśmy się na targi. Było sporo do oglądania. Przy okazji zrobiłam małe zakupki. Małe to mało powiedziane- nieźle wstrząsnęły domowym budżetem, ale co tam. Za to jaka radość i nowe możliwości... :-)